wtorek, 25 sierpnia 2015

we are the ones that they talk about

Właśnie wróciłam z basenu, leżę w łóżku, najedzona kiełbaskami z grilla i dziesiąty raz smaruję się kremem, bo moja skóra nie jest w stanie normalnie znieść chloru. Zaraz obejrzę odcinek The Originals i pójdę wcześnie spać. Muszę się psychicznie przygotować do tego, że już za tydzień będę musiała codziennie rano o 6:50 stać na przystanku i czekać na autobus, który zawiezie mnie do szkoły. Jak już to dojdzie do skutku, postaram się napisać tu coś ta temat początku mojej licealnej przygody. Mam śliczne zdjęcia dzisiaj, więc proponuję już zjechać na dół. Nie dołujmy się szkołą.






  





2 komentarze: