piątek, 24 kwietnia 2015

BTSTU ****

Z tego wszystkiego obudziłam się dzisiaj o 6:00 i postanowiłam że wstanę. Nie poszłam do szkoły z wiadomych powodów, jeden z nich jest taki, że prawdopodobnie nikt nie poszedł. Egzaminy minęły! Tak dobrze mieć to wreszcie za sobą. Nawet nie denerwowałam się aż tak bardzo i poszło mi naprawdę dobrze. Przynajmniej tak mi się wydaje. Wczoraj spotkałam się wreszcie z moją K! Było bardzo przyjemnie, dużo chodzenia, stania na wysokościach i spokoju. Po przyjściu zabrałam mojego lwa na spacer i nawet nie wiem kiedy usnęłam. Jestem szczęśliwa z powyższych powodów, a do tego dzisiaj jadę z mamusią do wzorcowni pochodzić, pogadać i głównie zjeść kilogramy lodów. (Po cichu liczę że mama sypnie groszem w h&m) Cały weekend przede mną, jest cieplutko, słoneczko 
świeci i nie ma powodów do zmartwień!



      
       
           



       



Ja z włochatą <3333333




czwartek, 16 kwietnia 2015

are you with me ¿¿¿???

Witam :) Okrutnie dawno mnie tu nie było. Skłamałabym mówiąc, że nie miałam czasu, ponieważ zdecydowaną większość ostatnich dni spędziłam w łóżku. Ale równocześnie nie miałam czasu. Rozumiecie. Prawda? Dużo nauki, dużo powtórek do egzaminów, które są już za kilka dni! Byłam już na targach szkół a następnie na dniach otwartych w wybranej przeze mnie szkole. Dzisiaj siedzę sobie w domku i trochę się luzuję, bo nadmiar stresujących sytuacji kompletnie mnie wykańcza. Ale myślimy pozytywnie oczywiście. Ostatnio jest tak ciepło na zewnątrz!
 Dobra idę przeturlać się z łóżka na łóżko.
Jestem do dupy w pisaniu notek, czyż nie? Dobra spadajcie :P


kurka tosty z szynką! <3 z najlepszymi 
















Bardzo dziękuję za komentarze i obserwacje, kocham was! 

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Happy easter, loves ♥

Witam witam!
Nawet nie wiecie jak przyjemnie być już we własnym domku ;)
W sobotę wcześnie rano polecieliśmy do święconki, a potem przebrałam się w dresy i w drogę. Pogoda ostatnio jest całkowicie nieogarnięta, a jadąc autostradą minęliśmy słońce, deszcz, potem znowu słońce, grad i chmury. LOL. Święta minęły w atmosferze objadania się jak tylko możliwe, przytulanek z kotem i siedzenia w domu. Raz wyszłam na spacer. To był błąd, bo zaczął padać gęsty grad i musiałam uciekać do domu. Ogólnie to bardzo się cieszę że wyjechałam, ale teraz pora zająć się kupą szkolnych spraw... W tym esej z angielskiego na Bóg wie jaki temat. Łączmy się w bólu uczniowie 3 gimnazjum bo nadciągają te cholerne egzaminy. Do nauki hop!


 spacerek nad rzeczkę w Brześciu <3






Mamusia <3